IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Potrafię gotować!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Francja

avatar

Reprezentowana Nacja: : Francja
Liczba postów: : 7

PisanieTemat: Potrafię gotować!    Wto Kwi 07, 2015 7:35 pm

Imię i Nazwisko: Francis Bonnefoy

Reprezentowana Nacja: Francja

Wiek: 25

Broń: Kord i pistolet skałkowy

Przynależność: Pirat (?)

Ranga na statku: Kapitan! Nie, to kłopotliwe… Kuk w zupełności wystarczy

Wygląd:
Francis jest dość przystojny, choć nie może zachwycić swoimi stoma siedemdziesięcioma pięcioma centymetrami wzrostu. Dzięki pracy na statku wyrobił sobie całkiem ładną, umięśnioną sylwetkę, ale wciąż pozostaje szczupły. Na ramionach i plecach widać blizny po cięciach, zyskane podczas walki.  Porusza się zwinnie i z wyczuciem.
Ma całkiem atrakcyjną twarz i chyba tylko cudem pozostała bez wyraźniejszych śladów po walce, za to nos miał kilka razy złamany, więc ten dzisiaj nie jest do końca prosty. Oczy Francisa są jasnoniebieskie, a włosy w kolorze blond, sięgające do ramion i kręcące się lekko.  Niedogolona bródka dodaje mu lat, tak samo jak zmarszczki mimiczne. Sam się pociesza nazywając je "uroczymi", choć wie, że w zacienionych uliczkach Paryża nigdy nie nabawiłby się ich w takim wieku.
Ubiera się w miarę możliwości schludnie, czasami wyzywająco, jeśli może sobie na to pozwolić. Na pokładzie stawia przede wszystkim na wygodę, choć schodząc na ląd lubi poczuć się odrobinę ekstrawagancko.
 
Charakter:
Francis wydaje się być dobrym człowiekiem. Jest sympatyczny i uprzejmy, a do tego otwarty i pomocny. Pozuje na „starszego brata” dla młodych żeglarzy, przy czym jest odpowiedzialny i dość stanowczy, ale przy tym empatyczny, choć lubi mieć korzyści z okazywania „dobroci” swojego serca. Potrafi słuchać i wie, kiedy ustąpić, również przez poszanowanie dla starszych i wyższych rangą, jak i przez strach o własną skórę. Trzeba przyznać wprost – jest dobrym aktorem, ale i tchórzem. Stara się unikać jakichkolwiek starć, czy chodzi o abordaż, czy zwykłą bójkę pod pokładem. Nie za bardzo potrafi się bić i nie lubi tego, a problemy woli załatwiać dialogiem lub podstępem. Z drugiej strony, jeśli zostanie odpowiednio zastraszony, jest bardzo posłuszny. Nie można powiedzieć, że trzyma język za zębami bez względu na wszystko. Woli wypaplać tajemnice swojej załogi niż dostać w twarz, o czymś gorszym nie wspominając.
Jest zaskakująco inteligentny i błyskotliwy, a jeśli idzie o wysoką stawkę, również przebiegły i  fałszywy. Nie boi się kłamać, nagina wersję wydarzeń tak, by zapowiadała mu jak najlepszą przyszłość. Uwielbia i potrafi manipulować ludźmi, wydaje się, że całkiem mu to wychodzi. Potrafi zaskarbić sobie zaufanie innych i wykorzystać je w odpowiedni sposób. Jeśli nie czuje zagrożenia lub nie widzi potrzeby bądź okazji na zyskanie lepszej przyszłości, jest całkowicie niegroźny. Potrafi trafnie komentować rzeczywistość.
Bywa marudny  jeśli się nie wyśpi lub nie dostanie wystarczająco dużo pieniędzy na zaopatrzenie statku czy nawet na własne wydatki. Zdarza mu się popadać w melancholię i rozpamiętywać to, co minęło. Z drugiej strony, ma skłonności do histerii i panikowania. Jest podatny na presję otoczenia i o ile sam nigdy nie wyskoczy na kogoś z bronią, u boku załogi może ramię w ramię z innymi dokonywać abordaży.
Jest znany ze swojego uwielbienia dla miłości cielesnej, okazywanej innym nawet bez ich bezpośredniej zgody, choć zawsze przestaje, gdy widzi, że jego działania nie są mile widziane. Często też komentuje otaczającą go rzeczywistość używając słów, które kojarzą się jednoznacznie. Pociągają go piękne rzeczy i osoby, niezależnie od ich wieku czy płci. Ma duszę romantyka, a przy tym wierzy, że miłości nie można nikomu narzucić, co nie przeszkadza mu korzystać z usług dziwek.
Nauczył się hiszpańskiego i angielskiego, ale oba te języki lepiej rozumie niż w nich mówi, a niemal do każdej swojej wypowiedzi wtrąca francuskie słówka.  Francis to koneser szeroko pojętego piękna i sztuki, choć to pierwsze odnajduje prawie we wszystkim, a na drugim wcale się nie zna. Jest zręczny, uzdolniony manualnie i muzycznie, do tego potrafi całkiem dobrze gotować, nawet z, wydawałoby się, niczego. Lubi miejsca, które według niego są eleganckie, choć innym mogą wydawać się nieco dziwne. Jest zapatrzony w siebie i uważa się za najważniejszego, jednak ostrożnie wygłasza tę opinię w niepewnym towarzystwie. Jest próżny i kocha siebie. Kocha również pieniądze, bo otwierają mu wiele drzwi.
Nie zna się na statkach wystarczająco, by zostać jakimś specjalistą, jednak cztery lata służby nauczyły go najważniejszych rzeczy. Nie boi się chodzić po wantach, choć unika najwyższych masztów. Jest mistrzem ucieczki i ukrywania się.
   
Relacje: do ustalenia~
   
Krótka historia postaci:
Francis w młodości nie miał większych powodów, by narzekać na swój żywot. Wychowywał się w niezbyt zamożnej, ale za to całkiem zaradnej rodzinie prowadzącej dobrze prosperującą gospodę w Paryżu. Jego poniekąd beztroskie dzieciństwo polegało głównie na psoceniu i pomaganiu w obejściu. Rodzice widząc, że chłopak jest dość inteligentny, zapewnili mu dostęp do podstawowej nauki, a następnie, gdy był już dorosły, namówili go do próby rozpoczęcia studiów, jednakże te wymagały sporych nakładów finansowych, których ofiarować mu nie mogli, dlatego Francis postanowił zostać guwernerem i samemu zarobić na swój los.
Z polecenia któregoś z gości gospody miał znaleźć zatrudnienie u rodziny angielskiej arystokracji przebywającej w Bostonie, której dzieci miał uczyć francuskiego. Jako nowobogaccy w nowym miejscu, Anglicy nie potrzebowali nikogo obeznanego z etykietą, a po prostu młodego, ambitnego Francuza. Francis jednak nigdy nie dotarł do Nowej Ziemi na pokładzie statku, na który wkroczył jeszcze we Francji.  Miał pecha, bo piraci uznali, że ten właśnie statek warto złupić.
Potrafię gotować! – te dwa słowa może uratowały Francisowi życie, a może naraziły na jeszcze większe niebezpieczeństwo, jednak niezależnie od tego, jak oceniać ryzyko, Francis został zwerbowany na statek piratów na stanowisko kuka i jego żywot przedłużył się o parę lat. Początkowo na pirackiej Przeklętej Dumie tylko gotował, później również powierzono mu uzupełnianie zapasów i parę innych, mniej ważnych ról. Z czasem zaczął akceptować swoje nowe położenie, a myśli o powrocie do uczciwego zarabiania na studia zostały całkowicie porzucone wraz z otrzymaniem przez niego części pierwszego łupu.  Szybko zaskarbił sobie sympatię piratów, nie tylko przez swoją kuchnię, ale też poprzez umilanie im czasu grą na skrzypcach czy rozsiewaniem ploteczek o członkach załogi, które zawsze były w cenie! Dostał pistolet skałkowy i kord, parę razy nawet sam brał udział w abordażu, choć do walki zmusił go chyba tylko ogólny entuzjazm całej załogi.  
Najbardziej doskwierała mu tęsknota za rodziną, a choć pisał do nich listy, nigdy nie otrzymał odpowiedzi. Z załogą piracką spędził niecałe cztery lata, pływając głównie u wybrzeży Ameryki Północnej. W tym czasie, z powodu małych łupów i złego stanu statku, załoga parę razy zmieniała kapitana Przeklętej Dumy, a ostatni z nich zalecił podróż ku Bahamom, na co piraci, jak i Francis, licząc na lepszy los przystali z entuzjazmem.
Już na Karaibach statek rozbił się o skały podczas sztormu. Francis znalazł się wśród rozbitków. Wraz z garstką ludzi, którzy przeżyli katastrofę, udało im się naprawić szalupę i płynąć dalej, w poszukiwaniu nowej załogi, która będzie chciała ich przyjąć. A może w kierunku całkiem innej przyszłości?


Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwecja

avatar

Reprezentowana Nacja: : Szwecja
Stopień/Stanowisko: : Kapitan
Liczba postów: : 27

PisanieTemat: Re: Potrafię gotować!    Wto Kwi 07, 2015 8:03 pm

Spoiler:
 

Bardzo zgrabna i zabawna historia. Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Potrafię gotować!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Heta Roger :: 
 :: Listy Gończe - Karty Postaci
-
Skocz do: